Oceń wpis
   
Dzisiaj wrócę jeszcze do problemu porzuconych koszyków. Odszukałem artykuł, na którym inspirowałem się pisząc notkę "Jak (trudno) zamówić towar w e-sklepie".

W drugiej części artykułu autor, Ivan Walsh, podaje kilka recept, w jaki sposób zmniejszać liczbę porzuconych koszyków. Autor zwraca uwagę na to, że aż 65% kupujących przerywa swoje zakupy w trakcie procesu zamówienia.

Jak zmniejszyć liczbę takich użytkowników?

Najważniejsza rada zawarta w artykule sprowadza się do stwierdzenia "informuj rzetelnie o wszystkich kosztach zakupów". Ta zasada idealnie pasuje do badań opisanych przeze mnie w notce "Przyczyny porzucania koszyków w sklepie internetowym". Jest to kolejny dowód na to, że ukrywanie kosztów wysyłki jest najłagodniej mówiąc fatalnym pomysłem.

O innych radach, jak i zaleceniach co do stworzenia skutecznego procesu zamówienia przeczytasz w samym artykule - "Good information architecture increases online sales". Polecam!
2005-10-24 00:00
4. E-commerce ecommerce Komentarze (1)
 Oceń wpis
   
Kilka dni temu napisał do mnie jeden z czytelników bloga i zwrócił uwagę na notkę - "Budujemy sklep: strona produktu". Napisałem w niej, że na stronie produktu w Merlinie dobrym pomysłem jest podanie dwóch kwot - "ceny rynkowej" i niższej ceny w Merlin.pl. Czytelnik (którego przy okazji pozdrawiam ;-)) napisał, że taki trik przynosi raczej odwrotny efekt, bo cena rynkowa jest sztucznie zawyżona. W przypadku kiedy klient znajdzie w innym miejscu dany produkt po cenie niższej niż "cena rynkowa" w Merlinie może stracić zaufanie do sklepu.

Trudno się nie zgodzić z tą opinią. Samo wyrażenie "cena rynkowa" brzmi bardzo dumnie i poważnie. Wobec tego jak upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: nie narazić się na nierzetelność, ale i pokazać, że jest się tańszym niż konkurencja?

Dobrym przykładem jest internetowa apteka Domzdrowia.pl. Wchodząc na przykładową stronę produktu można zauważyć dwie ceny - pierwsza z nich opisana jest jako "prawdopodobnie tyle zapłacisz w tradycyjnej aptece", a druga cena jest ceną sklepu Domzdrowia.pl. Warto zwrócić uwagę na słowo "prawdopodobnie". Dzięki niemu nie narażamy się potencjalnemu klientowi, który może gdzieś trafić na tańszy produkt, bo "prawdopodobnie" to nie to samo co "cena rynkowa".

Ta i poprzednia notka są doskonałym przykładem na to, w jak prosty i banalny sposób klient może stracić zaufanie do nas. Jak wiadomo diabeł tkwi w szczegółach dlatego powinniśmy zwracać baczną uwagę na takie detale.

p.s. O internetowych aptekach napisano również w Gazecie Wyborczej.
2005-10-22 00:00
4. E-commerce ecommerce Komentarze (0)
 Oceń wpis
   
Witam po dość długiej przerwie, od kilku dni jestem szczęśliwym posiadaczem Page Rank 5, to zachęca do pisania kolejnych notek. ;-)

Dzisiaj o mankamencie wielu właścicieli sklepów internetowych - opuszczonych koszykach. Miałem okazję już kilka razy pisać o tym, co może być powodem porzucania koszyków. Wymieniałem wtedy głównie błędy z dziedziny użyteczności - źle zaprojektowany proces zamówienia, nieintuicyjność etc. Tymczasem wg badań przeprowadzonych przez Forrester Research główne powody opuszczania koszyków są inne. Z badania wynika, że 57% ankietowanych opuszcza koszyk, bo nie chce płacić dodatkowo za wysyłkę, a 48% porzuca koszyk, bo nie przypuszczało, że ostateczna kwota do zapłacenia będzie tak wysoka. Z kolei 41% chce przetrzymać towar na później. Jak widać kwestie kosztów wysyłki są bardzo ważne dla kupujących.

Jak zatem zadowolić takie osoby?

Przede wszystkim musimy oferować rzetelną informację. Mam tu na myśli przejrzyste koszty wysyłki. Proponuję już na stronie głównej informować o kosztach wysyłki w widocznym miejscu. Nie warto w pogoni za jak najniższą ceną podawać tylko kwoty netto czy o wysyłce informować dopiero w koszyku. Z kolei dla osób, które lubią przechowywać towar w koszyku przez jakiś czas zdecydowanie warto stworzyć przechowalnię.

Podsumowując:

- zawsze podawaj ceny brutto,
- informuj o kosztach wysyłki już na stronie głównej,
- informuj o kwocie zakupów, która zwalnia od kosztów wysyłki,
- jeżeli oferujesz darmową wysyłkę informuj o tym kupujących,
- niczego nie ukrywaj, nie wolno Tobie niemile zaskoczyć swoich potencjalnych klientów.
2005-10-21 00:00
4. E-commerce ecommerce Komentarze (3)
 Oceń wpis
   
W Gazecie Wyborczej pojawił się artykuł o "Reklamie z internetowego pamiętnika". Temat ten co jakiś czas się przewija w polskich mediach, a na zachodzie jest już chyba na porządku dziennym.

A gdyby tak promować sklep internetowy za pomocą bloga?

Wariantów, jak zawsze jest kilka:

1. Sklep tworzy własny blog - w domenie sklepu lub korzystając np. z Bloxa. Blog może być wielotematyczny jednak główną tematyką będzie rzetelne opisywanie produktów sprzedawanych w sklepie. Na końcu notki opisującej produkt pojawia się link. Plusy: tworzymy dobrą treść, potencjalni klienci są zainteresowani takimi informacjami. Minusy: jako sprzedawcy nie musimy być wiarygodni, nie wykorzystujemy największej mocy blogów, czyli zaufania czytających do bezinteresowanych pisarzy. Powodzenie takiego przedsięwzięcia będzie zależeć od tego jaka będzie jakość notek.

2. Sklep proponuje współpracę z danym blogiem, który go jawnie promuje
. Podejrzewam, że gdybym zaproponował współpracę z dobrymi blogami z Blox.pl większość z nich wyśmiałaby mnie lub obrzuciła inwektywami. ;-) Z moich obserwacji wynika, że blogowicze (zwłaszcza ci dobrzy) cenią sobie przede wszystkim niezależność. Gdyby jednak udało się zaprosić do współpracy jakiś dobry blog najpewniej sklep miałby tańszą i skuteczniejszą reklamę niż na zwykłych stronach.

3. Sklep proponuje niejawną współpracę. Takie rozwiązanie prawdopodobnie byłoby najskuteczniejsze. Przykładowo autorka bloga Ona bloxuje -
Anulina w jednym z opisanych dialogów wtrąca adres sklepu internetowego X, w którym dokonała zakupu. Odwiedzający taki blog nieświadomie przyjmą do wiadomości, że istnieje sklep internetowy, w którym kupuje Anulina (ta, co prowadzi tego świetnego bloga). Takie rozwiązanie pachnie jednak kryptoreklamą.

A może wyróżnilibyście jeszcze jakieś warianty?

p.s. Mój znajomy, Radek Piątek, poszukuje betatesterów do Systemu Wielokrotnych Autoresponderów i Newsletterów . Z tego co wiem system jest dobry, więc zachęcam. Kontakt znajdziecie na stronie.
2005-10-03 00:00
5. Jak promować sklep internetowy? ecommerce Komentarze (0)