Oceń wpis
   
Tydzień temu pisałem o tym, w jaki sposób Positivo.pl powiadamia o opuszczonych koszykach.

Do tej samej tematyki nawiązał serwis Marketingsherpa.com w jednym ze swoich case study (otwarty dostęp jeszcze przez kilka dni). Przebadano bardzo przyjemny sklep z herbatą - Adagio.com.

Różnice pomiędzy Positivo.pl, a Adagio.com

Wyróżnić można kilka różnic pomiędzy rozwiązaniem Positivo, a Adagio:

1) Positivo nie daje żadnej dodatkowej oferty (zachęty) w liście wysyłanym do niedoszłego klienta, a Adagio oferuje bon towarowy na 5$ (czyli 1/7 średniego zamówienia), który można zrealizować przy zamówieniu.

2) Positivo wysyła list z powiadomieniem o opuszczonym koszyku bodajże jedną lub dwie godziny od opuszczenia sklepu z pełnym koszykiem. Adagio robi to nie wcześniej niż trzy dni i nie później niż sześć dni po opuszczenie koszyka. Dłuższy czas jest motywowany tym, że niektórzy klienci sami powracają do swoich koszyków (a wtedy oferowanie im bonów z punktu 1. byłoby nieopłacalne).

3) Positivo nie zapamiętuje koszyków, z kolei Adagio zapamiętuje. Tutaj niestety widoczne jest niedopatrzenie Positivo, bo nie jest to wcale trudne technologicznie do wykonania.

4) Adagio takie listy wysyła tylko do zarejestrowanych użytkowników, którzy założyli konto w sklepie, natomiast ja dostałem list od Positivo nie będąc zarejestrowanym użytkownikiem (po prostu w pierwszym etapie podałem e-mail, przeszedłem do drugiego i wyszedłem ze sklepu).

Efekty

O efektach skuteczności takich działań w Positivo.pl nic mi nie wiadomo. Z kolei w Adagio zauważono wzrost wskaźnika konwersji o 5,6% dla osób, którym wysłano ten list. Moim zdaniem niewiele. Taka zmiana może być odczuwalna tylko dla sklepów z dużymi obrotami (a takim jest z pewnością Adagio).

Kwestia sporna

Kwestią sporną, na co zresztą zwrócił ktoś uwagę w komentarzu do case study, jest problem spamu. Jeżeli takie listy wysyłamy tylko do zarejestrowanych użytkowników to w zasadzie możemy się zabezpieczyć poprzez nakłonienie rejestrujących do zaznaczenia opcji informowania "o promocjach, specjalnych ofertach" etc. Zresztą większość sklepów tak robi. Jednak w przypadku kiedy taki list dostaniemy nie będąc zarejestrowanym użytkownikiem niekórzy zaczną się spierać. Przykładowo w Positivo zaznaczyłem opcję o treści: "Wyrażam zgodę na przetwarzanie i przechowywanie moich danych osobowych niezbędnych do realizacji zamówienia przez Positivo.pl zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych z dnia 29.08.1997 r. (Dz. U. Nr 133, poz 883) i oświadczam, że zapoznałem się z polityką prywatności serwisu."

Czy "
przechowywanie moich danych osobowych niezbędnych do realizacji zamówienia" jest wystarczające, żeby wysłać komuś taki list? Jaka jest Wasza opinia?

Zobacz więcej:

- How to Use Auto-Emails to Lower Abandoned Shopping Cart Rates - case study na Marketingsherpa.com
,
- wygląd i treść listu z powyższego case study,
- Adagio.com,
- Positivo.pl.

2006-10-17 00:00
4. E-commerce ecommerce Komentarze (4)
 Oceń wpis
   
Wiele się nie dzieje, ale i tak można o tym napisać. ;-)

Skapiec.pl obchodzi drugie urodziny, z tego powodu użytkownik zaserwowano nowy wygląd strony. Współwłaściciel Skąpca - Mariusz Janiszewski - udzielił także wywiadu dla Internetstandard.pl - "Porównać wszystko, co się da!".

Z kolei Ceneo.pl chwali się wygraną w rankingu Wprost i Money.pl na najlepszą porównywarkę cenową. Zwycięstwo to miałoby dla mnie osobiście większe znaczenie gdyby nie to, że tego samego dnia na Money.pl opublikowano raport o sklepach internetowych we współpracy z... Ceneo.pl.

Z kolei Nokaut.pl usprawnia swoją porównywarkę i informuje o tym na swoim blogu.

Przycichło nieco o 9sekund.pl, a firmowy blog od dawna nie był aktualizowany.


Mariusz Janiszewski w wywiadzie stwierdził, że "na rynku zmieścić się może co najwyżej dwa - trzy serwisy tego typu, wszyscy kolejni mogą jedynie zagospodarowywać nisze". Gdy tak jednak patrzę na te największe porównywarki to coraz bardziej upewniam się, że one już powoli zagospodarowują nisze. Przykładowo 9sekund.pl skupia się na książkach, Skapiec.pl na komputerach, a Ceneo.pl na AGD i RTV. Macie podobne odczucia?

O porównywarkach pisałem również wcześniej:

- Porównywarka cen zamiast pasażu handlowego, czyli Skąpiec na Interii,
- Preferencje zakupowe w Skapiec.pl,
- krótka zapowiedź wejścia Nokaut.pl,
- Wyszukiwarki (porównywarki) cen w e-sklepach - dochodowy biznes?.

2006-10-16 00:00
4. E-commerce ecommerce Komentarze (1)
 Oceń wpis
   
W poniedziałek pisałem o tym, że kupiłem coś w Positivo.pl. Niestety zupełnie nieświadomie oszukałem Was. ;-) Zapominając o powodzeniu - "nie mów hop, dopóki nie przeskoczysz" - pochwaliłem się zakupem. Tymczasem towaru nie dostałem, bo... zamówiłem (i zapłaciłem) za coś czego nie było w sklepie. Sklep oczywiście zachował się uczciwie - zwrócił pieniądze. Nie mniej jednak takich działań nie można traktować profesjonalnie.

Nieco zniechęcony poszedłem do konkurencji. Jeśli chodzi o dostępność towaru jest lepsza z dwóch względów:

- informuje o stanach magazynowych i śledząc sklep widać, że nie są to dane wyssane z palca czy też nieaktualne

Średnia dostępność towaru
http://ecommerce.blox.pl/resource/komputronik1.gif

Wszystkie towary zarezerwowane
http://ecommerce.blox.pl/resource/komputronik2.gif

Chwilowy brak towaru
http://ecommerce.blox.pl/resource/komputronik3.gif

Towar dostępny na zamówienie
http://ecommerce.blox.pl/resource/komputronik4.gif

- o zapłatę za towar zostałem poproszony dopiero po skompletowaniu towaru, a więc sytuacja z Positivo.pl prawdopodobnie nie zdarzyłaby się (tzn. nie zapłaciłbym za coś czego nie ma).

Wnioski z tej całej dyskusji? W takiej branży jak komputery dostępność towaru jest bardzo ważna. W końcu tutaj stany magazynowe nie są duże i mogą być wykupione bardzo szybko.

Żeby jednak za dużo nie słodzić Komputronikowi odsyłam również do tej notki. ;-)

p.s. Za radą porneLa do każdego screena dodaje link bezpośredni. Teraz będzie można wygodniej czytać notki z poziomu niektórych czytników RSS.
2006-10-12 00:00
4. E-commerce ecommerce Komentarze (4)
 Oceń wpis
   
Tebe doniósł, że Merlin pojawił się w nowej odsłonie. Tebe pisze "chyba przesadzili". Moim zdaniem o efektach będzie można mówić dopiero po sprawdzeniu liczb, wskaźników, pomiarów, które Merlin z pewnością dokonuje. Jak to zawsze w przypadku takich zmian na początku na pewno może się to odbić na obrotach, ale liczy się efekt końcowy.

Proces zamówienia

Mam takie zboczenie, że w każdym sklepie sprawdzam proces zamówienia. ;-) Nie inaczej jest w tym przypadku. Nie pamiętam w 100% jak to wyglądało w starej wersji, ale wydaje mi się, że Merlin idzie w dobrym kierunku. Choć jak przystało na nowe wersje w tej chwili można znaleźć pewne niedoróbki.

Pierwszym z nich jest niedokładnie skonstruowany formularz:



To pewnie zniknie lada dzień.

Druga zauważona przeze mnie kwestia to już raczej sprawa o charakterze koncepcyjnym. W koszyku możemy ustalić koszty wysyłki, otrzymamy wtedy pełną cenę jaką przyjdzie nam zapłacić. Wygląda to tak:


Dostawę możemy zmienić klikając na link "zmień". To jest moim zdaniem bardzo trafne rozwiązanie. Klient już w koszyku (czyli w zasadzie "zerowym" etapie procesu zamówienia) wie ile dokładnie zapłaci za wysyłkę.

Jednak po podaniu danych zamawiającego pojawi się strona:



Czyli wybieramy ponownie to co już wybraliśmy. Gdy próbowałem jednak jeszcze raz dodać jakiś produkt do koszyka, zmieniłem opcję wysyłki, kliknąłem na "zamawiam" - zostałem od razu przekierowany do płatności. Nie potrafię dokładnie napisać na jakich zasadach to działa w tej chwili.

Strona produktu

Tebe pisze, że cena znajduje się za bardzo z boku. Można odnieść takie wrażenie, ale najważniejszy jest chyba fakt, że cena jest wyraźna i trudno jej nie zauważyć. Poza tym Merlin wiele nie kombinował, bo przecież stronę produktu miał dobrą o czym zresztą pisałem.

Tak jak już pisałem, o tym czy zmianę będzie można uznać za udaną czy nie powinny decydować liczby. Osobiście trochę się zdzwiłem zakresem zmian, rzeczywiście odważna decyzja. Pierwsze wrażenie miałem nie najlepsze, ale jak już trochę obyłem się z projektem muszę stwierdzić, że podoba mi się bardziej od poprzedniej wersji.

Jakie macie odczucia? Co możecie pochwalić, a co zganić?

2006-10-09 00:00
3. Badania, raporty, analizy ecommerce Komentarze (7)
 Oceń wpis
   
Miałem okazję dokonać ostatnio zakupu w Positivo.pl: dodałem produkt do koszyka, rozpocząłem proces zamówienia - podałem moje dane. Proces zamówienia przerwałem jednak przed samym wysłaniem zamówienia i zapłaceniem za towar.

Po bodajże godzinie lub dwóch otrzymałem e-mail:



Pomysł jak najbardziej godny pochwały. Wykonanie moim zdaniem mogłoby być nieco bardziej zaawansowane. Przykładowo można poszerzyć je o:

1) Koszyk, który potrafi przechowywać produkty dłużej niż jedną sesję, np. 24h od momentu dodania produktu do koszyka. Wtedy procedura odzyskania klienta może być prostsza - zamiast dzwonić do sklepu lub odpisywać na mail wystarczyłoby kliknąć w link i znowu znajdziemy się w koszyku, który opuściliśmy.

2) Cały system można uzbroić w różnego rodzaju zachęty dla klientów w zależności od tego co znajduje się w koszyku i na jaką kwotę. Może to być np. darmowa/tańsza wysyłka, niewielki rabat, gratis w postaci taniego produktu komplementarnego. Właśnie tak funkcjonuje sklep Drapers.com, a o czym pisze Internetretailer.com. Klikalność listu jaki sklep wysyła do klienta jest na poziomie prawie 38%.

Czy w Waszych sklepach wprowadziliście podobne rozwiązanie? Jeśli tak jak to działa u Was i na ile jest skuteczne? :-)
2006-10-09 00:00
6. Jak tworzyć e-sklep? ecommerce Komentarze (4)