Oceń wpis
   
Od pewnego czasu, z pewnych względów (napiszę o tym niebawem), sprzedaję trochę na Allegro. Ze względu na mój błąd usunięto mi jedną aukcję. Zostałem o tym oczywiście poinformowany w e-mailu. Tam też znajdował się link do formularza kontaktowego, z którego mogłem skorzystać, aby uzyskać więcej pomocy. Oczywiście napisałem do Allegro list, bo do końca nie byłem pewien dlaczego aukcja została usunięta.

Odpowiedź uzyskałem mniej więcej po 24h. W zasadzie dowiedziałem się wszystkiego co chciałem. Myślałem, że na tym sprawa się zakończy. Ale... Allegro mnie zaskoczyło. Po kilku dniach dostałem maila z prośbą o ocenę mojej satysfakcji z udzielonej odpowiedzi.

Treść listu:

"Witaj!

Zapraszamy do udziału w krótkiej ankiecie, która bada poziom satysfakcji z odpowiedzi udzielonej na Twój e-mail z dnia 2006-11-20 11:44:04, "Zespół Allegro: aukcje/przedmioty zostały usunięte" (zobacz treść).

Aby wziąć udział w ankiecie, prosimy kliknąć w link:
[tutaj link]

- Twoja opinia jest dla nas istotna, a wypełnienie ankiety pomoże nam lepiej dostosować obsługę do potrzeb Użytkowników.

- Ankietę można wypełnić w ciągu 7 dni od wysłania tej wiadomości.

Dziękujemy!

Jeśli w przyszłości nie chcesz otrzymywać tego typu powiadomień, zaloguj się na swoje konto w Allegro i dokonaj zmian w Ustawieniach."

Po kliknięciu w formularz kilka prostych pytań typu "na ile jestem zadowolony z udzielonej odpowiedzi przez pracownika Allegro", "czy udzielona odpowiedź była zrozumiała", "jak oceniam długość listu", "ile listów musiałem wymienić z pracownikiem Allegro". Odpowiedź na ankietę zajęła mi chyba 30 sekund. Całość jest tak zorganizowana, że ankietę można skojarzyć z konkretną odpowiedzią, a zatem konkretnym pracownikiem z obsługi klienta.

Samo rozwiązanie jak dla mnie bombowe. Bardzo fajny sposób na to, aby sprawdzić we własnym zakresie (pomijając zewnętrzne audyty) jakość obsługi klienta. Rozwiązanie pomocne szczególnie dla dużych biznesów, które zatrudniają kilka osób do obsługi klienta. Polecam. :-)

Wojtek

2006-11-26 00:00
7. Okolice e-commerce ecommerce Komentarze (10)
 Oceń wpis
   
Kilka dni temu oficjalnie zadebiutował dość głośno zapowiadany projekt Frisco.pl. Frisco to internetowy supermarket założony przez Grupę Kapitałową Sobiesława Zasady.

Nazwisko i zaintewestowany kapitał (milion złotych) sprawiło to, że o sklepie, jeszcze przed premierą, napisano w Gazecie Wyborczej w artykule "Internetowy supermarket Sobiesława Zasady". Czytając tekst spodziewałem się naprawdę dobrego sklepu. Niestety trochę się zawiodłem. Generalnie jednak na tle innych internetowych supermarketów (np. Piotr i Paweł, Totu.com, Bomi, Leclerc) Frisco nie wypada źle. Oczekiwałem jednak czegoś więcej.

Trochę o Frisco.pl

Sklep póki co działa tylko w Warszawie. Z tego co zdążyłem się zorientować nie współpracuje z żadnym tradycyjnym hipermarketem, towar za darmo dowozi własnymi samochodami dostawczymi, a klienci mogą płacić poprzez serwis Platnosci.pl przy zakupie lub kartą płatniczą poprzez przenośny terminal przy odbiorze dostarczonego towaru.

Wymuszać rejestracje czy nie?

Jeśli chodzi o kwestie budowy sklepu to kwestią dyskusyjną jest chociażby konieczność rejestracji w sklepie, aby móc dodawać produkty do koszyka czy potem je zamawiać. W zasadzie prawie zawsze jestem przeciwny takim rozwiązaniom. W tym przypadku trzeba jednak przyznać, że jest to uzasadnione. Przede wszystkim sklep pozwoli na zarejestrowanie konta tylko w przypadku kiedy kod pocztowy będzie zbieżny z obszarem działania sklepu. Ta praktyka jest standardowa w sklepach tego typu za oceanem chociażby. Druga kwestia - tego typu przedsięwzięcia w zasadzie działają tylko i wyłącznie na bazie stałych klientach. Na początku sklep obsługuje kilkudziesięciu stałych klientów, potem kilkuset, potem kilka tysięcy. Przy czym stali klienci to tacy, którzy zamawiają tak często jak inni robią zakupu w tradycyjnych supermarketach. Biorąc to pod uwagę warto już od samego początku związać ze sobą klientów.

Sam proces rejestracji jest raczej bezbolesny. Najpierw dane kontaktowe:


( Podanie danych kontaktowych)

Potem wybór dostawy i... tutaj zaskoczenie. System sklepowy potrafi na podstawie kodu wyświetlić listę z odpowiednimi ulicami, a nawet numerami domu:


( Wybór adresu dostawy)
Ciekawym rozwiązaniem jest również możliwość dopisania wskazówek o tym, jak trafić do danego miejsca. Można również dodać adresy innych osób, aby potem zamawiać im towary:


( Możliwość dodatkowego adresu)

Podsumowując pomimo, że spodziewałem się czegoś więcej projekt zapowiada się bardzo ciekawie. Z konkurencją zapewne będzie starał się walczyć asortymentem, obsługą klienta i cenami, które w tym przypadku nie są raczej kluczowe.

Wojtek
2006-11-24 00:00
4. E-commerce ecommerce Komentarze (6)
 Oceń wpis
   
Jak zapewne wszyscy bardz dobrze wiecie w Polsce strajkują pocztowcy. Po początkowych strajkach listonoszy dołączają się kolejne grupy pracowników Poczty Polskiej. Pomijając kwestie zasadności strajku zastanówmy się, jaki wpływ ma on na sklepy internetowy i sprzedaż na aukcjach. Zastnówmy się również, w jaki sposób radzić sobie w tej sytuacji.

W artykule "Listonosze nie doręczają, firmy nie zarabiają" można przeczytać wypowiedź szefa sklepu Wysylkowa.pl - Witolda Wierciocha - "
Miesięcznie wysyłamy Pocztą 3-4 tys. przesyłek, teraz więcej, bo zbliżają się święta. Odbieraliśmy telefony od klientów zaniepokojonych, że zamówienia nie docierają."

Podobne relacje przekazują mi znajomi właściciele sklepów internetowych. Sklepy mają jeszcze jeden poważny problem - klienci po prostu mogą przestać kupować wysyłkowo na czas strajku. A biorąc pod uwagę, że okres dla e-handlu jest gorący wiadomość ta z pewnością niepokoi. W końcu każdy chce odebrać swoją przesyłkę jak najszybciej, a wysyłka Pocztą Polską jest niepewna (klient może zastanawiać się, co będzie dziać się z przesyłką, gdzie będzie czekać na koniec strajku itp.).

No ale co robić? Czekać na koniec grzecznie na koniec strajku? Zdecydowanie nie! Wczoraj dostałem e-maila od księgarni Helion.pl (wysłany prawdopodobnie do wszystkich klientów, zarejestrowanych użytkowników). Jego treść:

Temat: Strajk poczty, kurier 0,00 zł.

"
Drogi Czytelniku,

Zawsze rzetelni, dostarczamy Ci zamówione książki najszybciej jak tylko jest to możliwe. Ze względu na strajk listonoszy i możliwość opóźnienia w dostawie przesyłek za pośrednictwem Poczty Polskiej, zdecydowaliśmy się wprowadzić bezpłatną wysyłkę kurierską na zamówienia złożone w księgarni helion.pl.

Teraz błyskawiczna przesyłka kurierska dotrze do Ciebie bez żadnych dodatkowych opłat -- bez względu na ilość i wartość książek, które zamówisz. Nie musisz obawiać się, że Twoja przesyłka utknie na poczcie."

Generalnie myślę, że lepszego sposobu na strajk pocztowców nie ma. Klient nie musi obawiać się niedostarczenia przesyłki, poza tym dostaje szybszą wysyłkę niż za pośrednictwem Poczty Polskiej. No i wszystko za darmo. Brawa za pomysł.

Z kolei Allegro.pl zachęca swoich klientów do korzystania z usług kurierów:


( Informacja dla sprzedających na Allegro)

Oprócz tego serwis przygotował informacje o strajku.

Strajku z pewnością nie odczują takie sklepy jak Esentia.pl, Pedet.pl i inne, które oferują tanią wysyłkę kurierem jako domyślne rozwiązanie.

Wojtek

p.s. W najbliższych dniach blog zmieni swój wygląd. Nie przestraszcie się. ;-)
2006-11-24 00:00
4. E-commerce ecommerce Komentarze (1)
 Oceń wpis
   
Dzisiaj chciałbym poruszyć dosyć kontrowersyjny temat, wejścia Ebay-a na Polski rynek. Myślę, że o wielkim falstarcie tego serwisu aukcyjnego nikomu nie trzeba przypominać. Jego wielka ekspansja okazała się wielkim rozczarowaniem.

Intrygują mnie jednak przyczyny takiego biegu wydarzeń. W Końcu w pozostałych krajach Europy Ebay radzi sobie bardzo dobrze. W Polsce tymczasem od momentu wejścia utrzymuje się na trzecim miejscu pod względem ilości aukcji. Według danych z misiekstats w ubiegłym miesiącu ilość aukcji na największych serwisach wynosiła:

a) Allegro.pl - 1 867 630 aukcji
b) Świstak.pl - 212 952 aukcji
c) Ebay.pl - 195 169 aukcji

Dlaczego więc międzynarodowy gigant nie może sobie poradzić z rodowitymi graczami?

Content is King!

Przed formą musi być treść! Ekspansja Ebay w ostatnim roku polegała głównie na ciągle trwającej kampanii w największych portalach, ale co takie działania miały na celu? Osoba klikająca w baner była przenoszona do serwisu, w którym ,,półki" świeciły pustkami! W początkowej fazie rozwoju należy się skupiać na produkcie, czyli w tym wypadku zachęceniu potencjalnych sprzedawców do umieszczania aukcji, a nie promocją powszechnie znanego serwisu.

Łatwo powiedzieć trudno zrobić!

Jedną z najcenniejszych wartości biznesów internetowych jest technologia, oprogramowanie. Ebay wchodząc na polski rynek miał gotowe rozwiązania informatyczne, kiedy rodowici gracze musieli je dopiero budować

Ebay ma między innymi funkcjonalność umożliwiającą zakładanie wewnątrz swojego serwisu aukcyjnego mini sklepów internetowych. Zarówno duzi jak i mali przedsiębiorcy mogą to wykorzystywać do celów promocyjnych. W kontekście porównania, Allegro w swoim regulaminie zabrania zamieszczania na aukcjach loga, które mogło by sugerować istnienie strony ze sklepem internetowym.

Czemu więc nie pójść w tym kierunku? Zamiast wydawać pieniądze na kampanie, wyjść do osób prowadzących małe i duże sklepy internetowe, namawiać do podjęcia współpracy, zamieszczenia oferty w formie aukcji.

Warto podkreślić, że w kontekście cen na aukcjach internetowych wiele produktów jest droższych niż w przeciętnym e-sklepie. Porównanie:

Nazwa produktu Cena na aukcji internetowej Cena w sklepie internetowym
TV LG 37LC2R 4377 zł 4159 zł
TV Samsung LE-26R72B 2799 zł 2642 zł
Nagrywarka DVD z HDD SONY RDR-HX820 1599 zł 1553 zł
Kino domowe Samsung HT-THQ22 1080 zł 1004 zł


9 listopada w Warszawie odbyło się spotkanie ekipy Ebay z użytkownikami. Celem spotkania była integracja. Może to sygnał, że aukcyjny gigant chce wyciągnąć rękę do polskich przedsiębiorców.

Co by to oznaczało?

Zakładając, że Ebay-owi udałoby się zbliżyć lub wyrównać dystans do Allegro, doszłoby zapewne do walki konkurencyjnej między tymi serwisami. Co to oznacza dla użytkowników? Obniżki! Duże prowizje są obecnie dla wielu osób i firm barierą w sprzedawaniu produktów poprzez największy serwis aukcyjny. Niższe koszty sprzedaży mogłyby oznaczać jeszcze większą ilość aukcji i atrakcyjniejsze ceny przedmiotów.

Trzymam kciuki za ten serwis, mam nadzieje, że jeszcze powalczy na naszym rynku.

Mikołaj




2006-11-21 00:00
4. E-commerce ecommerce Komentarze (3)
 Oceń wpis
   
Jak zauważaliście blog w ostatnich tygodniach trochę przycichł. Jest mniej notek. Powodem tego jest to, że ostatnio mam trochę mniej czasu na pisanie nowych tekstów. Na szczęście z odsieczą przyszedł Mikołaj Wezdecki, który zasilił szeregi blog.

Kim jest Mikołaj?

Sam o sobie pisze tak:

"Moja przygoda z E-commerce zaczęła się jeszcze w Liceum. Założyłem sklep internetowy z deskorolkami. Sprzedaż bardzo szybko przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Biznes, który miał pomóc dorobić do kieszonkowego zmienił się w kilku osobową firmę.

W latach 2005r. - 2006r. pracowałem jako Kierownik Działu Marketingowego w sklepie Hoopla.pl Byłem odpowiedzialny za wdrożenia nowych funkcjonalności, ergonomię serwisu, marketing i rozwój.

Aktualnie realizuje projekt e-commerce dla jednej z największych Polskich sieci sklepów fizycznych. Więcej na ten temat wkrótce.

E-commerce to moja wielka pasja, dlatego postanowiłem się dzielić swoją wiedzą i opiniami na łamach tego Bloga.

Jeśli masz jakieś pytania, pomysły - pisz."

Co to oznacza dla bloga?

Oznacza to tylko tyle, że od dzisiaj pisać będziemy we dwóch. Czytelnicy otrzymają więcej notek, a ja sam pewnie zmobiluzuję się do częstszego pisania. Od teraz każda notka będzie podpisana imieniem autora.

Uwaga! Jeżeli interesowałoby Ciebie pisanie tego bloga razem z nami napisz do mnie.

Wojtek


2006-11-11 00:00
7. Okolice e-commerce ecommerce Komentarze (0)